Elazar Drukuj E-mail

eleusa na starej desceNadać nowe życie.

Każda ikona ma swoją historię. Raz jest to praca od podstaw. Czasem konserwacja. Dlaczego lubię tę pracę? Wciąż mnie wciąga.

Może się wydawać, że praca nad ikoną jest po prostu odwzorowaniem za każdym razem tej samej techniki, sposobu malowania, użyciem podobnych materiałów. A jednak coś w tym jest. I to „coś” powoduje, że chce się znów poświecić czas, włożyć wysiłek by pracować.

Zadziwiające jest to, że metody współczesnej konserwacji, pozwalają nam zachować deskę, która ma prawie sto lat. Tylko po co ją zachowywać? Można zrobić nową. Jednak stara deska ma swoją historię. Wiemy, że na tej była naklejka z ikoną. I niewiele więcej wiemy o historii tej deski.

Widać, że jest solidnie wykonana. Stała gdzieś, gdzie dotykała jednym bokiem miejsca wilgotnego lub miała mniej powietrza. Straciła fragment kowczęgu. Część deski spróchniała. Czas? Natura?

Długo się zastanawiałem, co z tą deską zrobić. Jakoś nie dawała spokoju. Może ktoś się przed nią modlił? Może ktoś wylewał wszystkie swoje troski dnia codziennego? Czym nasiąkła ta deska? Miłością? Żalem? Odstawieniem na drugi plan? Nie wiemy.

Dlatego postanowiłem namalować fragment Matki Bożej Umilenie. Włodzimierska. Tak się często tę scenę nazywa. Z zachowaniem techniki pochodzącej ze średniowiecza deska na nowo nosi wizerunek. Czy trafi do kogoś? Czy będzie w pracowni dalej patrzeć na moją pracę i codzienność? Nie wiem. Wiem jednak, że ma swoje piękno.

 

Odsłony: 163

Pomóż nam się rozwijać! Darowizna przez system PayU.


Bądź z Nami w kontakcie! Zapisz się na newsletter.